Sałatka na imprezy

z rukolą, granatem i serem pleśniowym

Sałatka ze szpinakiem

i ciecierzycą

Oczyszczanie organizmu

najlepsze sposoby i dieta

środa, 23 lipca 2014


wegańskie Burgery z fasoli mung z serem pleśniowym i konfiturą z czerwonej cebuliBurgery z fasoli mung z serem pleśniowym i konfiturą z czerwonej cebuli, to mój sposób na „slow fast food”. Po kilku dniach niezbyt zdrowego odżywiania zaczęłam szukać złotego środka pomiędzy jedzeniem pysznym, a jedzeniem, które choć w nieznacznym stopniu nie przyczyniałoby się do zatykania tętnic. Z pomocą przyszła mi fasola mung, która na wykorzystanie czekała już od dłuższego czasu. Do tego domowe bułki do hamburgerów, konfitura z czerwonej cebuli zamiast tradycyjnego keczupu i pyszne, domowe burgery gotowe. Jeśli zależy nam na daniu wegańskim (bo burgery same w sobie są wegańskie i bezglutenowe), wystarczy zrezygnować z bułek i sera i burgery zjeść je oddzielnie, np. z surówką.


Burgery z fasoli mung z serem pleśniowym i konfiturą z czerwonej cebuli - składniki:

- szklanka fasoli mung
- średnia cebula
- pół pęczka natki pietruszki
- sól i pieprz
- łyżka cząbru
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- kilka szczypt chilli
- ząbek czosnku
- 1/4 szklanki pestek słonecznika
- 1/4 szklanka ziaren sezamu
- 2 łyżki sosu worcester
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- ser pleśniowy (np. Lazur)
- sałata lodowa
- 2 pomidory
- ogórek

Burgery z fasoli mung z serem pleśniowym i konfiturą z czerwonej cebuli - przygotowanie:

Fasolę wsypujemy do garnuszka i zalewamy trzema szklankami zimnej wody. Moczymy przez dwie godziny. Następnie garnuszek ustawiamy na kuchence i gotujemy, aż fasola będzie miękka. Co jakiś czas uzupełniamy wodę, która się wygotowała.

Gdy fasola jest miękka, garnuszek zdejmujemy i odstawiamy na godzinę, aby fasola wchłonęła pozostałą wodę, a następnie przesypujemy na sitko.

Fasolę mielimy na gładką masę.

Cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Podsmażamy ją do miękkości na dwóch łyżkach oleju rzepakowego, a gdy przestygnie, dodajemy do fasolowej masy. Dodajemy do niej również posiekaną natkę pietruszki, cząber, gałkę muszkatołową, sos worcester, chilli, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz sól i pieprz do smaku. Wszystko razem mieszamy.

Z masy formujemy burgery i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Burgery wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Pieczemy przez 20 minut, przekładamy na drugą stronę i pieczemy kolejne 20  minut.

Na około 5 minut przed końcem pieczenia do piekarnika wkładamy również przekrojone na pół bułki do hamburgerów.

Po wyznaczonym czasie bułki i burgery wyjmujemy z piekarnika.

Spody bułek smarujemy konfiturą z czerwonej cebuli, kładziemy na nich liść sałaty lodowej, plaster pomidora, pokrojony ogórek. Na nich układamy ciepłe burgery z fasoli, plastry sera pleśniowego i przykrywamy drugą połową bułki.

Burgery gotowe!

Smacznego!


wegańskie Burgery z fasoli mung z serem pleśniowym i konfiturą z czerwonej cebuli

niedziela, 20 lipca 2014


golonka peklowana gotowanaŚwiat zawsze dzieli się na jakieś dwie grupy. Na tych, co lubią kisiel i na tych, którzy wolą budyń. Na takich, dla których pomidorówka liczy się tylko z makaronem i na tych, którzy nie zjedzą jej bez ryżu. Ale jest też inny podział, gdzie linię demarkacyjną wyznacza sposób przyrządzenia golonki. Otóż świat dzieli się również na tych, którzy jedzą golonki pieczone i tych, którzy wolą wyłącznie golonki "peklowane" (no i skromną grupę osób, które golonki w ogóle nie jedzą i do której to grupy ja sama przez wiele, wiele lat należałam). Która z golonek jest lepsza? Nie mnie to oceniać, bo jak ze wszystkim, jest to rzecz gustu. Polecam więc spróbowanie obu, zaczynając od golonki peklowanej, gotowanej.

Golonka peklowana gotowana - składniki:

- kilogram golonki
- średniej wielkości seler, marchew, pietruszka
- biała część pora
- 3 liście laurowe
- umyta, ale nieobrana cebula
- łyżka majeranku
- pół łyżeczki gorczycy
- łyżeczka soli
- 8 ziaren czarnego pieprzu
- 7 ziaren ziela angielskiego

marynata do peklowania:
- litr wody
- 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- łyżeczka soli, pieprzu i cukru
- 2 łyżeczki soli peklowej
- 4 liście laurowe
- 8 ziaren ziela angielskiego

Golonka peklowana gotowana - przygotowanie:

Golonki myjemy i opalamy z nich włosy. Suche składniki marynaty dzielimy na połowę i dokładnie mieszamy, np. w moździerzu.. Jedną połową nacieramy golonki, wkładamy je do szklanej i odstawiamy na 3 godziny.

Następnie drugą połowę składników wrzucamy do wrzącej wody i zalewamy golonki. Odstawiamy w chłodne miejsce i peklujemy przez 4 dni. Codziennie przewracamy je na drugą stronę.

Po wyznaczonym czasie golonki wyjmujemy z marynaty, oczyszczamy z przypraw i wkładamy do wrzącej wody. Dodajemy wszystkie przyprawy oraz cebulę - nieobraną, a opaloną nad ogniem (tak, jak robiliśmy to gotując domowy rosół). Wszystko gotujemy na niewielkim ogniu, aż golonki będą miękkie - ok 2-3 godziny.

Ugotowane golonki wyjmujemy z wrzątku, podajemy z ziemniakami, kiszoną kapustą i chrzanem.

Smacznego!

golonka peklowana gotowana


piątek, 4 lipca 2014


Domowy schab dojrzewający z pończochy (surowy, suszony)Kiedyś robienie domowych wędlin było dla mnie czymś normalnym. Ot przywoziło się ze wsi pół świniaka i po kilku dniach domowe szynki z pończochy, wędzony schab czy suszone kiełbasy były gotowe. Wymagało to sporo pracy i czasu, ale zawsze było warto. Dziś samodzielne robienie domowych wędlin jest dla mnie czymś na pograniczu mistycyzmu. I choć jest to chyba jedna z najprostszych kulinarnie rzeczy, przygotowując np. taki właśnie schab z pończochy naprawdę trudno jest cokolwiek zepsuć, to zawsze, gdy zrobię domowe wędliny, czuję coś, co można chyba nazwać dumą.
"- Mmmmmmm, jaka dobra szynka, gdzie kupiłaś?
- Nigdzie, sama zrobiłam" - no i jak tu się nie cieszyć?
Dziś zapraszam Was na domowy schab dojrzewający z pończochy - surowy, suszony. Uwielbiam wszelkie surowe wędliny, z tymże schabem na czele.


Jak zrobić domowy schab dojrzewający?


Domowy schab dojrzewający z pońćzochy (surowy, suszony) - składniki:

- kilogram schabu
- 5 łyżeczek soli
- 3 łyżki cukru
- pół łyżeczek pieprzu czarnego
- pół łyżeczki pieprzu ziołowego
- łyżeczka mielonej kolendry
- garść majeranku
- główka czosnku

Domowy schab dojrzewający z pończochy (surowy, suszony) - przygotowanie:

Schab myjemy i osuszamy. Czyścimy z tłuszczu, błonek, etc. Nacieramy dokładnie cukrem, wkładamy do pojemnika i wstawiamy do lodówki na 24 godziny. Co kilka godzin odlewamy wytwarzającą się wodę.

Po wyznaczonym czasie schab wyjmujemy i opłukujemy z cukru. W moździerzu rozcieramy przeciśnięty przez praskę czosnek, z solą, pieprzem czarnym i ziołowym, majerankiem i kolendrą. Tak powstałą pastą nacieramy dokładnie schab. Ponownie wkładamy go do pojemnika z przykrywką i wkładamy do lodówki na siedem dni.

Po tygodniu schab wyjmujemy z lodówki, wkładamy ostrożnie do pończochy i wieszamy go w suchym i przewiewnym miejscu. Pozostawiamy go w ten sposób na kolejne siedem dni. Jeśli lubimy wędliny bardziej wysuszone, możemy schab suszyć przez kolejne trzy dni.

Smacznego!

Domowy schab dojrzewający z pończochy (surowy, suszony)


niedziela, 29 czerwca 2014

Domowe bajaderki z zakalca i herbatnikówGdy byłam mała mama niechętnie kupowała mi w cukierni bajaderki, mówiąc, że to ciastka zrobione ze wszystkich odpadów, zmiecione z podłogi okruszki i wszystko, czego cukiernik chciał się pozbyć. W ogóle mnie to nie zraziło i bajaderki kupowałam potajemnie). Natomiast domowe bajaderki to była zupełnie inna historia - wszak swoje własne odpadki to zupełnie co innego, niż cudze. I tutaj zakazu ich jedzenia, a najpierw przygotowania nie było. Właśnie dlatego lubię te ciastka - nie tylko ze względu na smak, ale również dlatego, że są najlepszą odpowiedzią na to, co zrobić, gdy wyjdzie zakalec lub co zrobić ze starym ciastem. Po prostu należy je zmielić, dodać kilka składników, zagnieść i pyszne, domowe bajaderki gotowe.

Jak zrobić domowe bajaderki?


Bajaderki - składniki:

- 450 gramów ciast/ciastek (bez dodatków typu żelatyna, krem, owoce, bita śmietana), herbatników itp.
  w moim przypadku był to czekoladowy biszkopt z zakalcem i nieudany spód do tarty
- niecałe pół szklanki mleka
- 1/4 szklanki cukru
- łyżka rumu
- 5-6 łyżek marmolady owocowej
- 3 łyżki śliwkowej Nutelli (lub kremu czekoladowego)
- 2 łyżki kakao
- 50 gramów masła
- pół szklanki rodzynek
dodatkowo:
- wiórki kokosowe lub/i siekane orzechy włoskie
- 250 gramów czekolady mlecznej
- 2 łyżki masła

Domowe bajaderki z zakalca i herbatników

Bajaderki - przygotowanie:

Rodzynki zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy na 15 minut a następnie osączamy na sitku.

Ciastko kruszymy - ja zmieliłam je w maszynce do mielenia mięsa. Dodajemy mleko, rodzynki, marmoladę, kakao, krem czekoladowy i rum.

Cukier wsypujemy do garnuszka, dodajemy masło i stale mieszając roztapiamy na bardzo małym ogniu. Odstawiamy do wystygnięcia, a następnie dodajemy do pokruszonych ciastek. Wszystko razem dokładnie mieszamy.

Gdy masa jest już dobrze wymieszana i w miarę jednolita, formujemy średniej wielkości kulki (u mnie z podanych składników wyszło ich 34). Wkładamy je do lodówki.

W garnuszku w kąpieli wodnej roztapiamy czekoladę i masło i mieszamy, aby się dobrze połączyły. Obtaczamy w nich bajaderki i posypujemy siekanymi orzechami lub wiórkami.

Smacznego!

Domowe bajaderki z zakalca, herbatników

piątek, 27 czerwca 2014

Pesto z natki marchewkiGotowanie jest szalone i nieprzewidywalne. Nigdy nie wiesz, którą z rzeczy, jakie kiedy wyrzucałeś do śmietnika, traktując, jako nikomu niepotrzebny odpad (no chyba, że masz królika), po doznaniu żywieniowego oświecenia, wykorzystasz w kuchni do przygotowania czegoś smacznego. Tak właśnie było ze mną i pesto z natki marchewki. Jakiś czas temu w ogóle bym nie pomyślała, że z tego, czym karmię mojego "zająca", mogę przygotować tak pyszne pesto. W najbliższym czasie mam zamiar przerobić wszystkie możliwe rodzaje liści, naci i innych zielonych i przygotować z nich takie smaczne pasty, które można wykorzystać nie tylko, jako dodatek do obiadowych makaronów, ale również jako smarowidło do śniadaniowych kanapek.

Jak zrobić domowe pesto?


Pesto z natki marchewki - składniki:

- około 5 garści poszatkowanej natki marchewki
- 40 gramów parmezanu
- pół szklanki orzechów nerkowca
- ząbek czosnku
- 2 łyżki soku z cytryny
- sól i pieprz
- pół szklanki oleju rzepakowego

Pesto z natki marchewki - przygotowanie:

Opłukaną, osuszoną i wstępnie poszatkowaną natkę marchewki wrzucamy do blendera. Dodajemy pokrojony parmezan, uprażone na suchej patelni orzechy nerkowca, obrany czosnek i olej. Włączamy blender i miksujemy składniki, aż powstanie pasta.

Tak przygotowane pesto przekładamy do miseczki. Dodajemy sok z cytryny, sól i pieprz do smaku. Całość mieszamy i gotowe!

Smacznego!

Pesto z natki marchewki




niedziela, 22 czerwca 2014

Chciałoby się napisać: wiosna w pełni (a w zasadzie to już nawet lato), więc dla ochłody z przyjemnością sięgam po różne koktajle. Chciałoby się... tylko, że trochę minęłabym się z prawdą. Owszem, koktajle przygotowuję, a zwłaszcza piję bardzo chętnie. Ale od już dłuższego czasu, nie jest to związane z potrzebą chłodzenia się. Wiatr, chyba znad z Sumatry albo innej Malezji, przewala kolejne, deszczowe chmury. I gdybym nawet zamknęła jedno, lepiej widzące oko i zostawiła otwarte to, na które nie widzę prawie nic, nie mogłabym sobie wmówić, że jest piękna, letnia pogoda. Ale to nic, ja jestem cierpliwa. Poczekam. Poczekam, aż lato łaskawie raczy zagościć z upałami, które uwielbiam i w których chciałabym się wygrzewać. A kiedy wszyscy będą marudzili, że jest zbyt gorąco, ja z radością, w cieniu, będę popijała sobie koktajl bakaliowy.

Koktajl bakaliowy

Koktajl bakaliowy - składniki:

- 3 szklanki gęstego jogurtu naturalnego
- 2 średniej wielkości jabłka
- 3/4 szklanki płatków migdałowych
- 1/4 szklanki orzechów włoskich
- łyżka miodu
- 1/2 szklanki rodzynek
- cynamon

Koktajl bakaliowy

Koktajl bakaliowy - przygotowanie:

Orzechy wsypujemy do miseczki i zalewamy ciepłą wodą. Moczymy przez 15 minut, a następnie zdejmujemy z nich skórki. Gdy orzechy wyschną, prażymy je przez około 3 minuty na suchej patelni. Przesypujemy je do blendera i dodajemy jogurt.

Na patelni prażymy również płatki migdałów. Połowę uprażonej porcji wsypujemy do blendera. Drugą połowę zostawiamy. Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach. Starte również przekładamy do blendera. Dodajemy miód.

Wszystkie składniki w blenderze miksujemy. Do powstałego w ten sposób koktajlu wsypujemy rodzynki i pozostałą porcję prażonych płatków migdałowych. Całość mieszamy.

Koktajl wstawiamy do lodówki na pół godziny, następnie przelewamy do szklanek i posypujemy szczyptą cynamonu.

Smacznego!

Koktajl bakaliowy




sobota, 21 czerwca 2014

Klasyczne pierogi leniweOstatnio miałam wielką ochotę na pierogi. Tylko nie chciało mi się ich robić. Cóż lepiej pasuje w takiej sytuacji, jeśli nie pierogi leniwe? Fakt, pierogi leniwe trochę kojarzą mi się z jedzeniem ze szkolnej stołówki, ale w przeciwieństwie do wielu innych dań, na szczęście nie negatywnie. Tylko się zastanawiam, komu przyszło do głowy, aby tę potrawę nazywać pierogami, kiedy nie ma z nimi nic wspólnego? Że leniwe, to rozumiem - dość proste i szybkie w przygotowaniu, do tego w trakcie gotowania leżą tak sobie na wodzie, pływają po jej wierzchu, jakby to były wczasy all inclusive i tylko drinka z palemką im brakuje. Mimo wszystko już prędzej nazwałabym je serowymi kopytkami, niż pierogami...

Klasyczne pierogi leniwe - składniki (4 osoby):

- 700 g. ziemniaków
- 300 g. półtłustego twarogu
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- jajko
- 3 łyżki mąki pszennej
- sól i pieprz

+ ewentualnie mąka do podsypywania

do podania
- śmietana 18%
- cukier
- cynamon

Klasyczne pierogi leniwe - przygotowanie:

Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Następnie odcedzamy i studzimy.

Chłodne ziemniaki przeciskamy przez praskę lub mielimy w maszynce do mięsa. Mielimy również ser.

Zmielone ziemniaki i ser łączymy w jednej misce. Dodajemy jajko, mąki i dokładnie mieszamy.

Masę serowo-ziemniaczaną doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Dzielimy ją na kilka części. Każdą część formujemy na stolnicy (posypanej mąką) w wałek o średnicy około 2 centymetrów i delikatnie spłaszczamy. Nożem odcinamy ukośne kawałki.

Pierogi wrzucamy do wrzącej, lekko osolonej wody i gotujemy przez około 2 minuty, od momentu ich wypłynięcia na wierzch. 

Odcedzamy w wody i podajemy gorące ze śmietaną, posypane cukrem i cynamonem.

Smacznego!

Klasyczne pierogi leniwe

piątek, 20 czerwca 2014


Sernik na zimno z truskawkamiWczoraj mój blog obchodził trzecie urodziny. Zrobiłam z tej okazji sernik na zimno z truskawkami, ale postu na blogu nie dodałam, bo utknęłam w kuchni wypróbowując różne receptury na białysy. Ale o białysach przy najlepszej okazji. Sernik na zimno z truskawkami na spodzie z biszkoptów to dla mnie obok Chatki Baby Jagi i sernika na zimno z serków homogenizowanych ciasto najbardziej kojarzące się z urodzinami. A zatem niech i mój blog świętuje razem z tym sernikiem.


Sernik na zimno z truskawkami - składniki:


spód
- kilkanaście biszkoptów
- pół szklanki ciepłej, przegotowanej wody
- 2-3 łyżeczki cukru
- 1 1/2 łyżeczki soku z cytryny

masa serowa
- 800 g. półtłustego twarogu
- 250 g. serka mascarpone
- szklanka cukru pudru
- 4 łyżki agaru lub 2 łyżki żelatyny
- łyżeczka esencji waniliowej lub opakowanie cukru z wanilią
- 2 szklanki pokrojonych truskawek

wierzch
- opakowanie galaretki truskawkowej (użyłam galaretki Delecta bez zwierzęcej żelatyny)
- szklanka pokrojonych w plasterki truskawek

Sernik na zimno z truskawkami - przygotowanie:

Biszkopty układamy w tortownicy wyłożonej folią aluminiową. W wodzie rozpuszczamy cukier i sok z cytryny. Tak powstałym "ponczem" polewamy biszkopty. Około łyżka płyny na każdy biszkopt.

Twaróg mielimy trzykrotnie.

Serek mascarpone ubijamy mikserem na najwolniejszych obrotach, przez 2-3 minuty. Przekładamy go do twarogu, dodajemy cukier puder, esencję waniliową i mieszamy.

W kubeczku w niewielkiej ilości wody rozpuszczamy agar (lub żelatynę). Dokładnie rozpuszczony dodajemy do masy serowej i dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojone truskawki (u mnie w ćwiartki) i delikatnie mieszamy łyżką.

Masę serową przekładamy na spód z herbatników, wyrównujemy łyżką i wstawiamy do lodówki. Układamy na nim pokrojone w plastry truskawki, lekko dociskając.

Galaretkę rozpuszczamy w pół litra wrzącej wody. Odstawiamy do ostygnięcia. Gdy rozpuszczona galaretka jest już chłodna, przelewamy ją stopniowo na wierzch sernika. Ciasto wstawiamy do lodówki na około 8 godzin.

Smacznego!

Sernik na zimno z truskawkami


wtorek, 17 czerwca 2014

Istnieją pewne smaki i zapachy, z którymi kontakt potrafi w sekundę przywołać wspomnienia, o których czasem nawet nie wiedzieliśmy, że je mamy. Mnie samej trzy zupy tak bardzo kojarzą się z wiosną i latem, że gdy je jem, dosłownie czuję zapach gorącego wiatru na polu, świeżo skoszonego siana, słyszę szum drzew w sadzie. To wspomnienia z czasów kiedy byłam tak mała, że pod stół wchodziłam na stojąco, a wakacje spędzałam u babci na wsi. A te trzy zupy? To zupa z botwinki, zupa owocowa z truskawek i zupa szczawiowa. Dziś moim wehikułem czasu jest właśnie ta pierwsza - zupa z botwinki. Pyszna i bardzo esencjonalna. Serdecznie Was na nią zapraszam.

Zupa z botwinki


Zupa z botwinki - składniki:

- 2 pęczki botwinki
- 3 średnie buraczki
- 2 litry wywaru warzywnego
- 2 łyżki śmietany 18%
- sól i pieprz do smaku
- łyżeczka soku z cytryny

Zupa z botwinki - przygotowanie:

Buraki trzemy na tarce i wrzucamy do wywaru warzywnego. Stawiamy na średniej wielkości płomieniu i gotujemy. Gdy tylko wywar zaczyna bulgotać, płomień zmniejszamy, dodajemy sok z cytryny i mieszamy.

Po 15 minutach gotowania dodajemy posiekaną botwinkę. Całość gotujemy, aż buraki i botwinka będą miękkie. Pod koniec gotowania dodajemy śmietanę, sól i pieprz do smaku. Zupę gotujemy jeszcze kilka minut, cały czas na niewielkim płomieniu. Gorącą rozlewamy do talerzy.

Smacznego!

Najprostsza zupa z botwinki




niedziela, 15 czerwca 2014


Pesto z lisci rzodkiewki - po podlasku, z serem korycińskimAch, to uczucie, kiedy prosisz sprzedawcę, aby od rzodkiewki nie odcinał natki, ponieważ to właśnie ją chcesz zjeść. Pan najpierw patrzy z niedowierzaniem, później z lekkim obrzydzeniem (jak na zjadacza nikomu niepotrzebnych resztek), a na koniec z nieukrywaną litością pakuje całą torbę natki rzodkiewki, "bo przecież NIKOMU to się nie przyda". I bardzo dobrze, bo dzięki temu otrzymałam solidną porcję pesto. Dodałam do niego przepyszny ser koryciński, ale jeśli nie macie do niego dostępu, możecie wykorzystać inny, ulubiony ser. Swoją drogą dziwna sprawa z tym rzodkiewkowym pesto. Kiedy jadłam je za pierwszym razem, nie byłam przekonana co do jego smaku, ale mimo wszystko nie potrafiłam się od niego oderwać. Mówiąc: to nie jest dla mnie, już więcej go nie zrobię, nakładałam sobie na talerz kolejne jego porcje. Dziś pesto z rzodkiewki uwielbiam. Jednoznacznie. 

Pesto z lisci rzodkiewki - po podlasku, z serem korycińskim

Pesto z lisci rzodkiewki - po podlasku, z serem korycińskim

Pesto z liści rzodkiewki - składniki:

- 4-5 solidnych garści liści rzodkiewki
- 3 garście orzeszków ziemnych (niesolonych)
- ok. 120 g. sera korycińskiego
- ok. pół szklanki oleju rzepakowego
- ząbek czosnku
- sok z cytryny
- opcjonalnie sól i pieprz

Pesto z liści rzodkiewki - przygotowanie:

Liście rzodkiewki dokładnie płuczemy. Wrzucamy do blendera. Dodajemy czosnek, pokrojony na kawałki ser, olej.

Orzeszki ziemne prażymy na suchej patelni przez 2-3 minuty. Również dorzucamy do blendera.

Wszystko miksujemy na pastę.

Przekładamy do miski i dodajemy do smaku sok z cytryny i ewentualnie sól i pieprz.

Pesto z rzodkiewki możemy podawać do ugotowanego makaronu lub jako dodatek do chleba.

Smacznego!

Pesto z lisci rzodkiewki - po podlasku, z serem korycińskim

Pesto z lisci rzodkiewki - po podlasku, z serem korycińskim